Mruczący aniołek, beżowa bandytka oraz pręgowana potęga tysięcy lat brutalnej ewolucji.
| < Luty 2010 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
Dziewczynki-kot cz. 2


Dziewczynka-kot cz. 1



czwartek, 10 grudnia 2009
To był dobry kot...


... i nie zasłużył na to, co go spotkało. W poniedziałek sąsiadka znalazła Dusławę na swoim trawniku. 10 metrów od mojego domu. Tyle wiemy i więcej się nie dowiemy.

Wszystkim, którzy nam dobrze życzyli, szukali jej, trzymali za nas kciuki, a potem pisali do mnie na blipie, mailem i na GG, poświęcili nam notatki na blogach i kawałek swojego czasu -- serdecznie dziękuję. Nawet nie wiecie ile to dla nas znaczy. To był dobry kot, będzie za Was mruczał na połoninach niebieskich.

Dla wszystkich pożegnalne, ostatnie zdjęcie Dusławy:

sobota, 05 grudnia 2009
Dusławo, wracaj. Czekamy.
2 grudnia Dusława obudziła mnie mruczeniem, kładzeniem łapy na twarzy i rezonowaniem. Wstałyśmy, zjadła śniadanie. Od tego czasu jej nie widziałam.
Sąsiadka mówi, że koło południa widziała ją koło domu. Jak zwykle.

Powiesiliśmy w okolicy plakaty ze zdjęciem i numerem telefonu.

Do skrzynek dwustu sąsiadów wrzuciliśmy list:



Chodzimy po okolicznych działkach, wołamy. Rozmawiamy z sąsiadami i właścicielami okolicznych psów.
Wszystkim, nawet Mufce jest coraz trudniej. Jeśli widziałeś Dusławę, daj znać. Czekamy.
czwartek, 26 listopada 2009
Artykul nr 34


To zdecydowanie więcej niż 500 g.
środa, 18 listopada 2009
Widziałaś może...

... dzieci sąsiadów?
sobota, 14 listopada 2009
Kot źródłowy

... jest w moim Matriksie.

środa, 11 listopada 2009
Liczysz barany?


A ile widzisz kotów?

wtorek, 10 listopada 2009
Nowoczesny kot

... ma modną powieść i kultowy kubeczek.
niedziela, 08 listopada 2009
Ładna pogoda...
... definitywnie się skończyła.

wtorek, 13 października 2009
Czy ty mruczysz do swojego deseru?

Dusława entuzjastycznie mruczała za sedesem, aż rezonowało pół mieszkania. Zanim zdążyłam interweniować zjadła pająka.

Królowa jest zaskoczona:

niedziela, 11 października 2009
Mam pod stołem...


Taboret, na którym trzymam nogi. Bardzo dużo kabli. I kotka.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16